MSZ informuje, że podpisanie protokołu umożliwia ratyfikację przez Sejm umowy, która "pozwala na rozszerza prawnych możliwości przekraczania granicy mieszkańcom strefy przygranicznej". W praktyce oznacza to, że Ukraińcy będą mogli przekraczać granicę na podstawie specjalnych bezpłatnych zezwoleń, a nie wiz.

Po wejściu Polski do strefy Schengen obowiązuje umowa, że Polacy mogą wjeżdżać na Ukrainę bez wiz. Z kolei Ukraińcy muszą mieć wizy, ale są one bezpłatne.

DZIENNIK dowiedział się też, że gotowa jest już umowa o przywróceniu małego ruchu przygranicznego z Białorusią. MSZ wstrzymywał się jednak z jej podpisaniem do czasu wynegocjowania podobnego porozumienia z Ukrainą. Chodziło o polityczny wydźwięk decyzji - najpierw przywileje otrzymuje demokratycznie rządzony Kijów, a później Mińsk Aleksandra Łukaszenki.

Sfinalizowanie rozmów o małym ruchu przygranicznym to realizacja zapowiedzi szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego. Wielokrotnie powtarzał on, że w ramach unijnego Partnerstwa Wschodniego (wspólny projekt polsko-szwedzki) Warszawa - po wejściu naszego kraju do strefy Schengen - będzie dążyć do złagodzenia granicznych rygorów dla obywateli Ukrainy i Białorusi.

Już zabiegamy o obniżki cen wiz dla Białorusinów - obecnie najtańsza "wiza Schengen" kosztuje aż 65 euro. Po zniżce ma kosztować o 30 euro mniej.