Dziennik Gazeta Prawana logo

Departament Stanu USA: Denazyfikacja Ukrainy to jedno z najczęściej powtarzanych kłamstw Kremla

12 lipca 2022, 06:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mówiąc o "denazyfikacji" Ukrainy, Kreml wypacza prawdę o Holokauście i zakłamuje historię - napisał w poniedziałek Departament Stanu Stanów Zjednoczonych na swojej stronie internetowej. Jak dodał, Rosja ucieka się do antysemityzmu, by oczerniać Ukrainę na arenie międzynarodowej.

Jednym z najczęściej powtarzanych kłamstw, którymi Kreml posługuje się, by usprawiedliwić wojnę przeciwko narodowi ukraińskiemu, jest to, że Rosja dąży do "denazyfikacji" Ukrainy. Prezydent Rosji Władimir Putin określił demokratycznie wybrany rząd Ukrainy mianem "gangu narkomanów i neonazistów", a rosyjskie media państwowe i propagandyści wielokrotnie mu wtórowały.

Przywołując nazizm i okropności związane z II wojną światową i Holokaustem, Kreml ma nadzieję na delegitymizację i demonizację Ukrainy w oczach rosyjskiej i światowej opinii publicznej. Próbuje nią manipulować poprzez stwarzanie fałszywych analogii między trwającą agresją Moskwy na Ukrainę a walką Związku Radzieckiego z nazistowskimi Niemcami - podkreśla Departament Stanu USA.

Resort przypomina że ponad 140 historyków potępiło "przyrównanie przez Rosję państwa ukraińskiego do nazistowskiego reżimu w celu usprawiedliwienia niesprowokowanej agresji", a propagandę Moskwy nazwało "błędną faktograficznie, moralnie odrażającą i głęboko obraźliwą" dla "ofiar nazizmu i tych, którzy odważnie z nim walczyli". Instytut Yad Vashem i United States Holocaust Memorial Museum również potępiły "całkowicie błędne porównania Rosji z ideologią i działaniami nazistów" oraz fałszywe twierdzenia, że "demokratyczna Ukraina musi być +zdenazyfikowana+".

Absurdalne uzasadnienia Kremla

Kremlowscy propagandyści przekonali się, że trudno jest taką narrację prowadzić poza Rosją - ocenia Departament Stanu. Jak pisze, uciekają się do coraz bardziej absurdalnych - i często sprzecznych z sobą - uzasadnień. Kiedy podniesiono argument, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest Żydem, a jego przodkowie zostali zabici przez nazistów, Kreml zaczął rozpowszechniać informacje próbujące podważać jego żydowskość - przypomniano.

Z kolei w maju rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Adolf Hitler "też miał żydowską krew", a "mądrzy Żydzi mówią, że najbardziej zagorzali antysemici to zazwyczaj Żydzi". W reakcji członkowie rządu Izraela zażądali przeprosin; ówczesny minister spraw zagranicznych Izraela Jair Lapid napisał, że "najbardziej podłym przejawem rasizmu wobec Żydów jest oskarżanie ich o antysemityzm". MSZ Rosji w odpowiedzi oskarżyło Izrael o wspieranie "neonazistowskiego reżimu w Kijowie".

Putin oraz jego aparat propagandy wykorzystują cierpienie i poświęcenie wszystkich tych, którzy przeżyli II wojnę światową i ocaleli z Holokaustu, by realizować swoje cele. Kreml odwraca uwagę od wysiłków na rzecz zwalczania antysemityzmu, a zamiast tego propaguje jedną z najbardziej podstępnych form antysemityzmu - wypaczanie prawy o Holokauście. W obliczu narastającego na świecie antysemityzmu wszyscy muszą bezwzględnie zwrócić uwagę na ten szczególnie szkodliwy rodzaj rosyjskiej dezinformacji - czytamy na stronie Departamentu Stanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj