Jak ustaliło Radio ZET, Mateusz Morawiecki i Jacek Sasin przerzucają się odpowiedzialnością za możliwy kryzys energetyczny i obecne problemy z węglem. Premier chciał odwołać wicepremiera na początku wakacji, ale na początku września role się odwróciły. Wtedy to, na posiedzeniu Komitetu Politycznego, zaatakował Jacek Sasin. Argumentował, że Morawiecki nie rozwiązuje problemów tylko je stwarza.

Reklama

Mateusz Morawiecki się jednak obronił m.in. dzięki temu, że Sasin nie miał kandydata na premiera. Przyjęcia teki premiera w rozmowach nieoficjalnych miała odmówić Beata Szydło.

W najbliższy piątek ma dojść do ostatecznego przesilenia. Według informatorów Radia ZET i Radiozet.pl ma dojść do głosowania czy premierem ma być Mateusz Morawiecki czy Elżbieta Witek, która funkcję premiera jest podobno gotowa przyjąć.

Wcześniej, w czwartek, ma się odbyć wyjazdowe posiedzenie klub PiS. Może także dojść do odwołania Michała Dworczyka z funkcji szefa Kancelarii Premiera, który przez ciągle ujawniane maile z jego skrzynki, staje się zbyt dużym obciążeniem politycznym dla Mateusza Morawieckiego.

Reklama