- zadeklarował lider Kukiz'15. - dodał. - wskazał.
Polityk przypomniał, że do tej pory Prawo i Sprawiedliwość wywiązywało się ze wszystkich zobowiązań, a dzięki zawartej w ubiegłym roku umowy między jego formacją a ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego udało się uchwalić m.in. ustawę antykorupcyjną, o konopiach medycznych, włóknistych, o bezpośredniej sprzedaży dla rolników czy o wyrównaniu świadczeń dla opiekunów osób niepełnosprawnych.
W ubiegłym tygodniu rzecznik PiS Radosław Fogiel był pytany o deklaracje Kukiza podczas konferencji prasowej w Sejmie. - mówił Fogiel i dodał, że kilka z projektów środowiska Kukiz'15 zostało uchwalonych, a nad innymi trwają prace.
"Groźby" Kukiza
Na uwagę, czy "groźby" Kukiza będą skuteczne, polityk odparł: . - dodał.
- powiedział Fogiel. - podkreślał.
Wprowadzenie instytucji sędziów pokoju to jedna ze sztandarowych propozycji programowych Kukiz'15. W listopadzie ubiegłego roku prezydent skierował do Sejmu inicjatywę dotyczącą wprowadzenia w Polsce sędziów pokoju; obecnie zajmuje się nią specjalnie powołana podkomisja. Projekt ustawy dotyczący sądów i sędziów pokoju zakłada utworzenie takich sądów jako nowej kategorii w ramach sądownictwa powszechnego. Miałyby one zajmować się najprostszymi sprawami, a orzekać w nich mieliby sędziowie wybierani w wyborach powszechnych na sześcioletnią kadencję.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w sobotę w Koszalinie, że w kwestii sądów pokoju są ogromne kłopoty o charakterze legislacyjnym; ja to popieram ze względu na umowę z Pawłem Kukizem, ale mam pewne wątpliwości. Przygotowywana jest potrzebna do tego zmiana spłaszczająca strukturę sądów powszechnych - mówił.
W wyemitowanym w poniedziałek wywiadzie dla Radia Szczecin Kaczyński pytany, czy kwestia sędziów pokoju będzie realizowana jeszcze w tej kadencji, odpowiedział, że tak. . Powtórzył, że instytucji sędziów pokoju nie da się wprowadzić "bez spłaszczenia systemu sądowego".
Założenia reformy sądów powszechnych przedstawiono przed niemal rokiem. Zakłada ona, przede wszystkim, zastąpienie obecnych sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych sądami okręgowymi i regionalnymi. Opozycja krytykuje projekt reformy sądów powszechnych jako mający ostatecznie zlikwidować niezależność polskiej władzy sądowniczej od Ministerstwa Sprawiedliwości i przypieczętować w naszym kraju koniec trójpodziału władzy, który jest główną zasadą państwa demokratycznego.
autor: Grzegorz Bruszewski