W przyszłym tygodniu rząd ma przedstawić plan energetycznego uniezależnienia się od Rosji. Priorytetem będzie budowa gazoportu w Świnoujściu. DZIENNIK dowiedział się, że zakończenie budowy terminalu, planowane na rok 2014, ma zostać przyspieszone o jeden rok.
Budowę terminalu portowego do odbioru skroplonego gazu ziemnego (LNG) zapowiada każdy rząd. Kolejna rosyjsko-ukraińska wojna o gaz spowodowała, że gabinet Donalda Tuska powrócił do tego pomysłu. I jak dowiedział się DZIENNIK - chce, by gazoport zaczął już działać w 2013 roku.
Jeśli w końcu powstanie, będą mogły do niego wpływać tankowce przewożące LNG z Afryki i Bliskiego Wschodu. Taki gaz byłby droższy od rosyjskiego, ale - jak podkreślają eksperci - warto zapłacić za bezpieczeństwo energetyczne.
Być może w swoim planie dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych rząd powróci także do pomysłu sprowadzania gazu z Norwegii. To jednak dość odległa perspektywa, bo najpierw trzeba byłoby zbudować rurociąg do jego przesyłania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane