Ukraina przegrzała spór zbożowy z Polską. Nawet jeśli władze w Warszawie nie zyskały poparcia Komisji Europejskiej, z którą toczą spór o praworządność, argumenty Wołodymyra Zełenskiego były i pozostają słabe.
Narracja Kijowa opiera się na manipulacji, która pomija to, że tranzyt zboża przez Polskę trwa i nie jest blokowany. Aby docisnąć stronę ukraińską, wystarczyło nie wychodzić z roli ofiary tej manipulacji i po cichu szukać sojuszników w Europie Środkowej i na Zachodzie. Polskie władze wolały jednak spektakularne gesty.
Wydawało się, że po pozbawionych dyplomatycznego sensu słowach premiera Mateusza Morawieckiego o końcu dostaw broni nie można było pójść w bezsens dalej. Minister spraw zagranicznych i minister aktywów państwowych postanowili jednak spróbować. W tej rywalizacji wygrał Zbigniew Rau.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|