Premier Donald Tusk powinien być wyjątkowo dumny z Radosława Sikorskiego. Szef MSZ do serca wziął sobie apel, by w czasach kryzysu ministrowie poszukali oszczędności w swoich resortach. Okazuje się, że minister spraw zagranicznych zaczął z umiarem korzystać ze służbowej komórki.
"Jeszcze w tamtym roku jego miesięczne rachunki za telefon komórkowy wynosiły kilka tysięcy złotych miesięcznie. W czasie kryzysu minister Radosław " - ustalił eFakt.pl.
>>> Sikorski stawia na wódkę, jako dobry prezent
Strona internetowa tabloidu podaje, że od momentu objęcia teki ministra spraw zagranicznych przez Radosława Sikorskiego, Zwłaszcza w 2008 roku minister telefonował na prawo i lewo. Rachunki tylko z czterech miesięcy tamtego roku wyniosły prawie 15 tysięcy złotych.
Ale od początku roku, przez sześć miesięcy, jego telefoniczne rachunki za służbową komórkę to niecałe 2200 zł. W lutym rachunek był rekordowo niski, bo .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|