Europosłowie obejrzą film w wersji anglojęzycznej 18 listopada. Na pomysł, by pokazać go w europarlamencie, wpadł Bogusław Sonik z PO, mąż Liliany Sonik - jednej z głównych bohaterek filmu.

Data emisji nie jest przypadkowa. Poprzedza bowiem dzień przyznania przez Parlament Europejski nagrody im. Andrieja Sacharowa, będącej wyróżnieniem dla szczególnie zasłużonych w walce na rzecz praw człowieka i wolności.

To nie pierwszy pokaz polskiego filmu w europarlamencie. W czerwcu odbył się specjalny pokaz "Katynia" Andrzeja Wajdy. Obejrzało go ponad 300 europosłów.

"Trzech kumpli" z pewnością zgromadzi mniejszą publiczność, bo sala, w której odbędzie się projekcja, mieści ok. 150 osób. "To będzie bardziej elitarne grono" - mówi Sonik.

Ale to nie liczna publiczność, ale intencja puszczenia dokumentu ma być najważniejsza. A jest taka: by pokazać innym eurodeputowanym, dlaczego dla Polaków tak ważne są rozliczenia z historią, także poprzez lustrację.

Emisja "Trzech kumpli" w Polsce stała się szeroko komentowanym wydarzeniem. W dokumencie pada mocna sugestia, że to właśnie Maleszka, współpracujący z SB pod kryptonimem Ketman, miał wystawić Pyjasa SB.

Maleszka podjął współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa w 1976 r. Razem z Pyjasem i Wildsteinem studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz działał w opozycyjnym Studenckim Komitecie Samoobrony.

Film nie tylko demaskuję Maleszkę i pokazuje, jak zdradził przyjaciół. Obnaża też to, z jaką chęcią Maleszka współpracował z esbekami.

Autorki dokumentu dotarły nie tylko do byłych kolegów Maleszki, ale też do byłych esbeków, lekarza, który przeprowadzał sekcję zwłok Pyjasa, prokuratorów. Rozmawiały też z Maleszką. Kilkakrotnie zadały mu pytanie, dlaczego zdradzał przyjaciół. Maleszka za każdym razem odpowiada tak samo: "To doskonałe pytanie".

Jednym z bardziej wstrząsających fragmentów jest też scena, w której prowadzący "Ketmana" były esbek Marek Szmigielski opowiada, jak dzień po śmierci Pyjasa Maleszka raportował SB, jak reagowali jego przyjaciele.