Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski nie owija w bawełnę: Europa poradzi sobie z Rosją bez USA

23 maja 2025, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/PAP
"Europa poradzi sobie z Rosją bez USA, a Polska znacznie zwiększa swoje zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego" – oznajmił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski w opublikowanym w piątek wywiadzie dla szwedzkiej gazety "Svenska Dagbladet".

Wywiad, określony jako ekskluzywny, ukazał się na pierwszej stronie czołowego dziennika w Szwecji.

Stan armii rosyjskiej jak z "Mad Maxa"

Europa prowadziła politykę wobec Rosji, zanim Stany Zjednoczone stały się potęgą na kontynencie europejskim. Mieliśmy ją, zanim powstało państwo amerykańskie – przypomniał Sikorski.

Pytany, czy Europa będzie w stanie wspierać Ukrainę, jeśli USA całkowicie wycofają się z pomocy temu krajowi walczącemu z Rosją, minister zwrócił uwagę na stan rosyjskiego wojska. Chcę powiedzieć, że wszyscy myśleliśmy, że Putin ma armię pierwszej klasy. Prawdopodobnie on sam tak uważał. Teraz trwa czwarty rok wojny, a on ciągle walczy w Donbasie – zauważył szef polskiego MSZ.

Dodał, że na niektórych zdjęciach żołnierze Putina "wyglądają jak grupa przypadkowych facetów" z filmu "Mad Max". Na morzu (Morzu Czarnym) Ukraina wygrała, nie mając nawet marynarki wojennej – podkreślił Sikorski.

Gazeta "Svenska Dagbladet" wyjaśnia szwedzkim czytelnikom, że Polska, nauczona historycznymi doświadczeniami okupacji przez Rosję, Niemcy i Austrię, w sposób naturalny inwestowała w armię lądową. Państwo polskie zwiększyło tempo dozbrajania po rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na sąsiada, Ukrainę.

Kluczowa kwestia bezpieczeństwa na Bałtyku

Sikorski, pytany o Morze Bałtyckie, zapowiedział, że Polska będzie teraz bardziej skupiać się na bezpieczeństwie tego akwenu. Przejmujemy (w czerwcu) prezydencję w Radzie Państw Morza Bałtyckiego i podejdę do tej sprawy bardzo poważnie – zadeklarował.

Szef polskiego MSZ przypomniał, odnosząc się do problemu tzw. rosyjskiej floty cieni, że na Bałtyku panuje anarchia. Na lądzie wymagane jest prawo jazdy, ubezpieczenie i ważny przegląd techniczny, tak samo w powietrzu, ale na morzu wydaje się, że można zachowywać się dowolnie – ocenił Sikorski.

Zmiana przepisów o żegludze morskiej

Zapowiedział starania o zmianę przepisów dotyczących żeglugi morskiej, których część pochodzi z ubiegłego wieku, a niektóre nawet z XIX stulecia. Gdy zmieniają się okoliczności, musi się zmienić także prawo międzynarodowe – zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj