Rada Pokoju Trumpa
Biały Dom ujawnił w piątek, że w skład Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, wspomagać przestrzeganie rozejmu między Izraelem i Hamasem i brać udział w odbudowie półenklawy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik USA Steve Witkoff, zięć Trumpa Jared Kushner i były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Na czele Rady stoi prezydent Trump.
Za członkostwo w Radzie administracja USA chce pobierać po 1 mld dolarów od każdego członka. Według projektu statutu Rady, do którego dotarła agencja, Trump ma decydować o tym, kto zostanie zaproszony do tego gremium.
Powołanie Rady zostało zapisane w przygotowanym przez Trumpa planie pokojowym, na który zgodziły się Izrael i palestyński Hamas.
Rada Pokoju bez Polski. "Sypie się pomysł Trumpa"
19 lutego ma odbyć sie pierwsze spotkanie członków Rady Pokoju. Zaproszenia do wzięcia udziału w spotkaniu otrzymało ponad 50 państw, na razie potwierdzenie udziału zgłosiło 26. Prezydent Karol Nawrockirównież dostałzaproszenie, ale nie podpisał się pod deklaracją inaugurującą. Premier Donald Tusk powiedział, że w obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju. Są wątpliwości o charakterze ustrojowym, dotyczące kształtu organizacji. Ale będziemy cały czas to analizować w sposób bardzo elastyczny i oczywiście bardzo otwarty - tłumaczył.
Inne państwa też odmówiły Trumpowi. Sypie się pomysł Donalda Trumpa, ale można było się tego spodziewać. Pamiętajmy, że informacja o powołaniu Rady Pokoju została oznajmiona z zaskoczenia. Nie był to projekt, który był komunikowany wcześniej. A przecież to bardzo poważna sprawa, która powinna być konsultowana na szczeblu międzynarodowym - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską dr Tomasz Teluk.
Kto nie zgodził się na udział w radzie?
Do Rady Pokoju nie przystąpią m.in. Włochy, Francja, Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania, Ukraina, Chorwacja, Nowa Zelandia, Białoruś.
Jak poinformowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa do tego grona dołączy Rosja.
Dr Teluk podkreśla, że choć Trump jest znany z niespodziewanej komunikacji, to trudno jest skłonić przywódców największych państw świata, aby nagle podążali za jego pomysłami. Choćby dlatego, że Ameryka nie jest już taką superpotęgą, jaką była albo za jaką się uważa - tłumaczy ekspert. Coraz więcej państw odmawia Trumpowi, bo doczytały, czym jest ten twór. Prezydent USA ukształtował to jako unikatową organizację międzynarodową o charakterze quasiprywatnym. I poszczególne państwa, które mają swoje ustrojowe regulacje, zderzają się z formatem Rady Pokoju wymyślonym przez Trumpa - mówi WP prof. Artur Nowak-Far, były wiceminister spraw zagranicznych.