Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy jednak rozstrzelali Brytyjczyka

29 grudnia 2009, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chińskie władze straciły nad ranem w Urumczi Brytyjczyka, skazanego w 2008 roku na karę śmierci za handel narkotykami. Wykonanie wyroku w ostrych słowach potępił brytyjski premier. Była to pierwsza od pół wieku egzekucja obywatela kraju europejskiego w Chinach.

Rząd w Londynie do ostatniej chwili 53-letniego Akmala Shaikha, podobnie jak szereg organizacji broniących praw człowieka.

"W najostrzejszych słowach potępiam egzekucję Akmala Shaikha; , że nasze wytrwałe apele o łaskę nie zostały rozpatrzone. Szczególnie niepokoi mnie to, że " - napisał w wydanym we wtorek rano oświadczeniu brytyjski premier Gordon Brown.

Szef brytyjskiego rządu osobiście poruszał tę kwestię w rozmowach z premierem Chin Wenem Jiabao i kilkakrotnie pisał w tej sprawie do prezydenta Hu Jintao.

Także rodzina straconego Brytyjczyka podawała jego winę w wątpliwość argumentując, że .

Shaikh został aresztowany w 2007 roku w Urumczi, a w 2008 roku skazany po półgodzinnym procesie za przemyt 4 kilogramów heroiny. Według rodziny, Shaikh, który prowadził wcześniej w Londynie małą firmę, został zwabiony do Chin przez dwóch mężczyzn, którzy obiecali pomóc mu w zrobieniu kariery w muzyce pop.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj