Dziennik Gazeta Prawana logo

"Putin to wojna". Mocny apel Zełenskiego do Trumpa w CNN

24 lutego 2026, 06:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Putin to wojna". Mocny apel Zełenskiego do Trumpa w CNN
"Putin to wojna". Mocny apel Zełenskiego do Trumpa w CNN/PAP Archiwum
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w poniedziałek w rozmowie z CNN zaapelował do przywódcy USA Donalda Trumpa, by pozostał po stronie Ukrainy. Ocenił, że Trump nie naciska wystarczająco na przywódcę Rosji Władimira Putina.

Zełenski przyznał w rozmowie z amerykańską stacją, że Ukraińcy są wykończeni wojną, lecz poddanie się rosyjskim żądaniom nie wchodzi w grę. Nie możemy mu po prostu dać wszystkiego, co chce. Bo on chce nas okupować. Jeśli damy mu wszystko, co chce, stracimy wszystko – my wszyscy będziemy musieli uciekać albo stać się Rosjanami - powiedział Zełenski.

Przyznał, że punktem spornym podczas negocjacji pozostaje kwestia gwarancji bezpieczeństwa.

Mamy dobre rzeczy w tych gwarancjach bezpieczeństwa, to prawda. (...) Ale chcę bardzo konkretnej odpowiedzi: co (nasi) partnerzy będą gotowi zrobić, jeśli Putin wróci. To właśnie chcą usłyszeć Ukraińcy – dodał.

Zełenski zwrócił też uwagę na rozbieżności w sprawie kolejności działań mających prowadzić do pokoju. Trump chce, aby Zełenski podpisał jednocześnie porozumienie pokojowe z Rosją oraz umowę ze Stanami Zjednoczonymi i państwami europejskimi, która da Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Najlepiej gdyby odbyło się to podczas uroczystej ceremonii z okazji zakończenia wojny.

"Putin to wojna". Mocny apel Zełenskiego do Trumpa w CNN

Jednak ukraiński przywódca chce, by kwestia gwarancji została najpierw zaakceptowana i ratyfikowana przez Kongres USA. Dałoby to Ukraińcom pewność, że w przyszłości będą mogli polegać na swoich sojusznikach, bo - jak dodał - w przeszłości zbyt wiele razy zostali zawiedzeni.

Zadeklarował, że Ukraina jest gotowa zamrozić wojnę na obecnych liniach frontu. Zapowiedział jednak, że ukraińskie wojsko nie wycofa się z terenów obwodu donieckiego, które nadal pozostają pod jego kontrolą.

Rosja chce, żebyśmy po prostu wycofali naszą armię. (...) Nie możemy być takimi, za przeproszeniem, głupcami. Nie jesteśmy dziećmi. Przeszliśmy przez tę wojnę, przez te wszystkie lata, więc nie możemy im po prostu oddać kraju na tacy – argumentował.

Pytany o to, czy według niego Trump wywiera wystarczającą presję na Putina, odpowiedział: - Nie.

Zełenski podkreślił też, że USA są zbyt duże i zbyt ważne, by odwrócić się od wojny. Dodał, że ma nadzieję, iż Trump we wtorek w orędziu o stanie państwa poprze Ukrainę.

Muszą pozostać przy (...) demokratycznym kraju, który walczy przeciwko jednej osobie. Bo to ta osoba jest wojną. Putin jest wojną. To wszystko dotyczy niego. Wszystko dotyczy jednej osoby. A ten kraj, cały jego kraj jest w więzieniu - powiedział Zełenski w przeddzień czwartej rocznicy początku rosyjskiej inwazji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj