ETS to system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. To mechanizm wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.

Czarnek: wprowadzenie ETS niezgodne z polską konstytucją

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed Elektrociepłownią Żerań w Warszawie Czarnek powiedział, że Polska "nie może być dalej bankomatem dla unijnej polityki klimatycznej" i powinna wyjść z ETS. Dodał, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2025, decyzja o wprowadzeniu ETS jest niezgodna z unijnymi traktatami i polską konstytucją.

Reklama

Czarnek "daje czas" rządowi Donalda Tuska

Poinformował jednocześnie, że złoży w Sejmie projekt uchwały, w której izba niższa parlamentu wzywa premiera do przedstawienia w ciągu 14 dni planu wyjścia Polski z ETS. Jak dodał, działaniem rządu podjętym w pierwszej kolejności powinna być publikacja wyroku TK. "Ten wyrok z 10 czerwca Trybunału Konstytucyjnego daje premierowi Tuskowi podstawę do wszelkich tego typu działań, o których mówimy w tej uchwale" - powiedział polityk PiS.

Czarnek ma sposób na obniżenie rachunków

Jego zdaniem, wyjście z ETS będzie oznaczać obniżenie rachunków za energię o kilkadziesiąt procent „i to natychmiast po wyjściu z ETS”. "Nie może być tak, że Polacy to bankomaty absurdalnej, lewackiej, zideologizowanej polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Stop ekoterroryzmowi Unii. Wychodzimy z ETS-u" - dodał Czarnek.

Reklama

Czarnek o panelach fotowoltaicznych: zdemontuję to świństwo

Polityk stwierdził też, że nikt by nie zakładał paneli fotowoltaicznych, gdyby prąd był w Polsce tani. Pytany po raz kolejny przez dziennikarzy, kiedy zdemontuje panele z dachu swojego domu, odparł: "zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się to spłaci i jak tylko wyjdę z tego okresu - w zasadzie nie ja, tylko moja żona - trwałości projektu". Polityk ma na dachu instalację fotowoltaiczną zainstalowaną przy wsparciu środków unijnych.

Rząd: wyjście z ETS wyjściem z UE

O potrzebie wypowiedzenia systemu ETS Czarnek mówił 7 marca na konwencji PiS w Krakowie, podczas której został wskazany jako kandydat na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 r. chciałoby utworzyć jego ugrupowanie. Zaznaczył wówczas, że silne państwo powinno pojechać do Brukseli i powiedzieć, że nie ma już w Polsce ETS-u, "żadnych OZE, sr-OZE". Po jego wypowiedziach minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oświadczyła, że wyjście Polski z systemu ETS oznaczałoby wyjście z Unii Europejskiej. Dodała, że politykę europejską trzeba zmieniać tak, żeby była bardziej dopasowana do polskich potrzeb, zapewniając, że rząd to robi. Wskazała, że jako szefowa resortu środowiska od dwóch lat stara się zmienić dyrektywę ETS2, która - jak przyznała - ma dotknąć m.in. gospodarstwa domowe, które opalają swoje domy węglem. "Chcemy zmniejszyć wpływ tej dyrektywy na ich rachunki oraz oddalić w czasie (wejście systemu ETS2 - PAP), by mieć więcej czasu na transformację tych gospodarstw domowych, inwestując w wymianę źródeł ciepła, np. tzw. kopciuchów. Komisja Europejska w połowie tego roku ma przedstawić zmianę legislacyjną, która przemodeluje i będzie rewizją ETS2. Czekamy na ten dokument, by włączyć się w prace nad nim" - zadeklarowała.