Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiana prawa w Rosji. Putin ma formalne podstawy do rozpętania kolejnej wojny

dzisiaj, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Putin
Duma zmieniła prawo. Putin ma podstawy do interwencji zbrojnej w celu "ochrony" Rosjan/Shutterstock
Rosyjska Duma Państwowa jednogłośnie uchwaliła ustawę znacząco rozszerzającą uprawnienia Władimira Putina do rozmieszczania sił zbrojnych za granicą - poinformował "The Moscow Times". Komentatorzy wskazują, że zmiana prawa może służyć jako wygodny pretekst do agresji na państwa ościenne.

Rosyjska Duma Państwowa przyjęła przepisy, które znacząco rozszerzają kompetencje prezydenta Władimira Putina w zakresie dysponowania siłami zbrojnymi poza granicami kraju. Nowe prawo pozwala Putinowi na użycie wojska do "ochrony" obywateli rosyjskich, którym grozi aresztowanie, zatrzymanie lub postępowanie karne za granicą.

"Formalne podstawy do kolejnych interwencji zbrojnych"

Decyzja ta budzi poważne zaniepokojenie społeczności międzynarodowej, która widzi w niej próbę stworzenia formalnych podstaw do kolejnych interwencji zbrojnych, a wywiady zachodnie przestrzegały w ostatnim czasie o możliwych scenariuszach wykorzystania nowych uprawnień przez Putina.

Zgodnie z nowo przyjętymi regulacjami prezydent Rosji otrzymał prawo do wykorzystania Sił Zbrojnych poza terytorium kraju bez konieczności każdorazowego ubiegania się o osobną zgodę Rady Federacji w sytuacjach uznanych za nagłe. Kluczowym argumentem wprowadzenia zmian ma być konieczność zapewnienia bezpieczeństwa Rosjanom mieszkającym poza granicami ojczyzny, a także ochrona personelu wojskowego stacjonującego w zagranicznych bazach.

"Ochrona obywateli za granicą jako uzasadnienie działań militarnych"

Ustawa dotyczy w szczególności przypadków, w których Rosjanie są przetrzymywani przez sądy zagraniczne działające bez udziału Moskwy lub przez trybunały międzynarodowe, których Rosja nie uznaje, zgodnie z notą wyjaśniającą dołączoną do projektu ustawy.

Służba prasowa Dumy Państwowej zauważyła, że ​​projekt ustawy, który został przyjęty w drugim i trzecim czytaniu 384 głosami za i żadnym przeciw, ma na celu wzmocnienie ochrony przed "bezprawnymi działaniami nieprzyjaznych państw obcych"– napisał "The Moscow Times". Zgodnie z obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa prezydent posiadał już prawo do wysłania wojsk za granicę, jeśli decyzje zagraniczne były sprzeczne z rosyjskimi interesami lub porządkiem publicznym. Ustawa odzwierciedla rosyjską doktrynę wykorzystywania ochrony obywateli za granicą jako uzasadnienia działań militarnych, wcześniej powoływaną przeciwko Gruzji i Ukrainie.

Pretekst do agresji na państwa ościenne

Komentatorzy wskazują, że sformułowanie o "ochronie obywateli" jest skrajnie nieprecyzyjne i może służyć jako wygodny pretekst do agresji na państwa ościenne. Podobna retoryka była wykorzystywana przez Kreml już wcześniej - m.in. podczas konfliktu w Gruzji w 2008 roku oraz w trakcie aneksji Krymu i inwazji na Ukrainę. Nowelizacja przepisów de facto legalizuje i usprawnia mechanizm, który do tej pory był realizowany doraźnie, budując trwałe fundamenty pod politykę faktów dokonanych.

Rosja prowadzi przygotowania do starcia z NATO

Holenderski wywiad wojskowy ocenił, że Rosja prowadzi przygotowania do starcia z NATO. Po zakończeniu wojny w Ukrainie Moskwa miałaby potrzebować ok. roku, by zebrać siły do ograniczonego konfliktu regionalnego.

W raporcie za 2025 r. (opublikowanym pod koniec kwietnia tego roku) holenderska Służba Wywiadu Wojskowego i Bezpieczeństwa (MIVD) oceniła, że Rosja szykuje się do starcia z sojuszem. Celem nie miałoby być militarne rozbicie NATO, ale "polityczny rozłam po ograniczonych zdobyczach terytorialnych". MIVD nie wyklucza też szantażu nuklearnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj