"Stany Zjednoczone nieustannie dostosowują rozmieszczenie sił na europejskiej scenie do zmieniających się warunków, wykorzystując dostępne siły, aby przedstawić naczelnemu dowódcy odpowiednie opcje działania" - napisał rzecznik siedziby US Army Europe and Africa w Wiesbaden w odpowiedzi na pytanie PAP dotyczące doniesień o wstrzymanym planowanym przerzucie amerykańskiej brygady pancernej do Polski. Nie podał bliższych informacji.
"Armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski"
Na pytania PAP w tej sprawie Pentagon dotąd nie odpowiedział. Dziennik "Wall Street Journal" podał w środę, że zostało odwołane planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, na który składa się ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie z Niemiec 5 tys. żołnierzy amerykańskich. Także portal Army Times podał, że "armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 roku - przed inwazją Rosji na Ukrainę".
Szef MON reaguje
Reagując na czwartkowe doniesienia, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak Kamysz zapewnił, że liczebność kontyngentu amerykańskich wojsk w Polsce - podawana dotąd na ok. 10 tys. - się nie zmieniła. Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce. Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce - uspokajał szef MON. Tłumaczył, że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może powodować, że "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów".