Alarm przeciwlotniczy na Litwie
W związku z ruchem obiektu obserwowanego na radarach, mającego cechy drona, w okręgu uciańskim ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Później wykryto jeszcze jeden bezzałogowiec.
W wiadomościach wysłanych mieszkańcom rejonu uciańskiego na telefony komórkowe ogłoszono "czerwony” poziom zagrożenia, który oznacza bezpośrednie zagrożenie życia lub bezpieczeństwa oraz konieczność natychmiastowego ukrycia się i czekania na kolejne polecenia. Zostały poderwane myśliwce NATO, broniące litewskiego nieba. Litwa - podobnie jak Łotwa i Estonia - nie posiada własnego lotnictwa myśliwskiego.
Na czas alarmu został wstrzymany ruch kolejowy, pracę przerwał handel.
Trwają poszukiwania dronów
Minister obrony Robertas Kaunas poinformował, że drony leciały w stronę Uciany, ale przed samym miastem zniknęły z radarów. Obecnie trwają poszukiwania – oświadczył minister. Do rejonu, w którym obiekty zniknęły z radarów, został wysłany śmigłowiec litewskich sił zbrojnych, który ma zbadać teren.
Po około godzinie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego alarm odwołało. Litewskie Siły Zbrojne ogłosiły, że myśliwce NATO wróciły do bazy.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.