Dziennik Gazeta Prawana logo

"Biskupi chronią księży pedofilów"

1 kwietnia 2010, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Biskupi chronią księży pedofilów"
Inne
We Włoszech "lista księży podejrzanych o pedofilię jest długa" - mówi prokurator z Mediolanu w wywiadzie dla "Il Giornale". Zarzuca zwierzchnikom Kościoła, że nigdy jednak nie zgłosili wymiarowi sprawiedliwości ani jednego przypadku.

Prokurator Pietro Forno, który od lat zajmuje się we Włoszech przestępstwami nadużyć seksualnych i gwałtów, podkreślił, że włoski Kościół nigdy nie przeszkadzał w dochodzeniu w sprawie pedofilii, ale - dodał - "na tym kończą się pozytywne wiadomości".

"Przez tyle lat, odkąd ja zajmuję się tą sprawą, nigdy, powtarzam - nigdy - nie napłynęło żadne zawiadomienie o przestępstwie ani ze strony biskupów, ani poszczególnych księży i to jest trochę dziwne" - stwierdził prokurator. Według jego słów władze kościelne "nic absolutnie nie zrobiły".

"To prawda, że nie istnieje formalny wymóg złożenia zawiadomienia przez władze kościelne, ponieważ biskup nie jest urzędnikiem publicznym. A zatem biskup, który milczy, nie popełnia przestępstwa, jakie popełniłby dyrektor szkoły, gdyby milczał" - zaznaczył prokurator.

"To bolesny punkt. My jako wymiar sprawiedliwości mamy obowiązek informować ordynariusza diecezji, a więc biskupa, kiedy aresztujemy albo wnioskujemy o postawienie przed sądem księdza i zawsze go przestrzegamy. Ale z drugiej strony nigdy się to nie zdarzyło. Nigdy nie otrzymałem od hierarchii katolickiej ani jednego zawiadomienia o księdzu ani innej osobie, podlegającej biskupowi" - oświadczył prokurator Forno.

"Jestem przekonany - dodał - że oni wiedzą znacznie więcej niż my". Zwrócił następnie uwagę: "Nigdy księdza, który wykorzystuje dziecko nie można porównać do rodzica kazirodcy albo pedofila, który nastaje na dziecko w parku". "Ksiądz ma ogromną władzę duchową" - przypomniał przywołując następnie najbardziej drastyczne przypadki gwałtów w konfesjonale. "To kazirodztwo duchowe" - ocenił.

Zdaniem prokuratora stosowana w Kościele kara sprowadzenia do stanu świeckiego jest "niewątpliwie ciężka", ale to nie wystarczy, bo - zaznaczył - często zdarza się, że sprawcy takich czynów nawet nie są stawiani w sytuacji, w której dalej nie mogą wyrządzać krzywdy.

"Problemem jest hierarchia" kościelna - powtórzył włoski prokurator. I oświadczył: "Moim zdaniem nie wymierzają oni kary sprawcom, bo to oni ich wybrali, oni ich wykształcili, oni ich wychowali, a zatem łączy ich związek obrony, ochrony". "I panuje przede wszystkim strach przed skandalem" - dodał prokurator.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj