Decyzja już podjęta - włoscy żołnierze opuszczą Irak. Teraz tylko trzeba ustalić szczegóły. Tyle że podczas irackiej misji Włochów pod swoje skrzydła wzięła armia brytyjska i bez jej zgody się nie obejdzie. Ale pierwsze koty za płoty - dziś nowy włoski premier przekonywał Tony'ego Blaire'a.
A że szef brytyjskiego rządu, akurat był blisko, bo na wakacjach w Toskanii, premier Romano Prodi nie mógł przepuścić takiej okazji. Zaprosił więc go do Rzymu na
krótką pogawędkę.
Jak przyjął Blaire decyzję Włoch o wycofaniu wojsk? Prodi zgodnie z włoskim temperamentem odpowiada: "Decyzja o wycofaniu wojsk zapadła, tak więc była mowa o tym, jak wcielić ją w życie". Ale chyba nowemu premierowi Włoch nie poszło najgorzej. Blair przystał na następny krok. Teraz w tej sprawie spotkają się ministrowie obrony obu państw.
Włosi są zdeterminowani. Chcą jak najszybciej skończyć swoją misję w Iraku. Już podjęli samodzielne nieśmiałe kroki. W ciągu kilku tygodni włoski kontyngent w Iraku, który obecnie liczy 2600 żołnierzy, zmniejszy się o ponad tysiąc. Reszta ma wrócić do domu do końca tego roku.
Jak przyjął Blaire decyzję Włoch o wycofaniu wojsk? Prodi zgodnie z włoskim temperamentem odpowiada: "Decyzja o wycofaniu wojsk zapadła, tak więc była mowa o tym, jak wcielić ją w życie". Ale chyba nowemu premierowi Włoch nie poszło najgorzej. Blair przystał na następny krok. Teraz w tej sprawie spotkają się ministrowie obrony obu państw.
Włosi są zdeterminowani. Chcą jak najszybciej skończyć swoją misję w Iraku. Już podjęli samodzielne nieśmiałe kroki. W ciągu kilku tygodni włoski kontyngent w Iraku, który obecnie liczy 2600 żołnierzy, zmniejszy się o ponad tysiąc. Reszta ma wrócić do domu do końca tego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl