Dziennik Gazeta Prawana logo

Al-Zarkawi żył jeszcze, gdy nadjechali Amerykanie

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Chociaż był śmiertelnie ranny, na widok żołnierzy próbował jeszcze wstać i uciekać" - tak ostatnie chwile najgroźniejszego irackiego terrorysty opisał amerykański gen. William Caldwell. Początkowo armia twierdziła, że żołnierze znaleźli Zarkawiego martwego. Jednak terrorysta przeżył nalot! Interpol chce mieć pewność, że to na pewno Zarkawi. Zażądał jego odcisków palców. W amerykańskim nalocie zginęła żona i 1,5-roczny syn rzeźnika z Al-Kaidy.
Pierwsi na miejsce ataku pod Bagdadem przyjechali iraccy policjanci. To oni wygrzebali Zarkawiego z ruin jego kryjówki i położyli na noszach. Jak ujawnił gen. Caldwell, rzecznik wojsk USA w Iraku - terrorysta żył jeszcze, gdy przybyli Amerykanie.

"Był przytomny i na widok naszych żołnierzy próbował zsunąć się z noszy i uciekać" - powiedział gen. Caldwell. Komandosi przytrzymali Zarkawiego i nie pozwolili mu wstać. Wkrótce potem terrorysta zmarł. "Do ostatniej chwili zdawał sobie sprawę, co się stało, wiedział, że ma do czynienia z wojskami USA" - powiedział rzecznik armii.

Martwemu terroryście pobrano odciski palców, zbadano także tatuaże i blizny po ranach, aby upewnić się, że jest to Zarkawi. Odciski palców człowieka, "który, jak się zakłada, jest al-Zarkawim", powinny zostać udostępnione Interpolowi! - oświadczyła międzynarodowa organizacja policyjna. Funkcjonariusze chcą być pewni, że Amerykanie dopadli właściwego człowieka.

Na razie zidentyfikowano jedno ciało - półtorarocznego synka terrorysty z jego drugiego małżeństwa. Żona Zarkawiego, Palestynka, towarzyszyła mu w czasie walk w Iraku. Ona także zginęła, gdy Amerykanie zbombardowali kryjówkę terrorysty.




Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj