Dziennik Gazeta Prawana logo

Martwa kobieta urodziła dziecko

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
38-letnia Włoszka powinna być pochowana 3 miesiące temu, jednak lekarze postanowili sztucznie utrzymać ją przy życiu, bo była w ciąży. Dziecko przyszło na świat, a kobietę odłączono od aparatury, która ją odżywiała i pompowała powietrze do płuc.
Włoszka była w stanie śmierci mózgowej, mimo to urodziła dziewczynkę. Maleństwo przyszło na świat w siódmym miesiącu ciąży i jest w krytycznym stanie. Najbliższe doby zdecydują o życiu Cristiny Nicole - bo tak bliscy dali jej na imię.

Dramat Włoszki i jej rodziny zaczął się trzy miesiące temu. W czwartym miesiącu ciąży miała rozległy wylew krwi do mózgu. Już dawno leżałaby na cmentarzu, gdyby nie to, że nosiła w sobie dziecko. Lekarze postanowili walczyc o życie dziewczynki. To pierwszy taki przypadek we Włoszech i jedenasty w historii medycyny.

Te urodziny wywołały wielką dyskusję. Choć Watykan popiera decyzje lekarzy, to nie brakuje przeciwników takiego działania. "To pogwałcenie natury" - mówią niektórzy filozofowie.

Włoszka, oprócz życia, które podarowała przy pomocy medyków swojej córeczce, być może uratuje jeszcze kilka innych istnień. Rodzina chce, żeby jej organy przeznaczono na przeszczepy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj