Dziennik Gazeta Prawana logo

Radar prześwietli Wielkiego Buddę

12 października 2007, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Radar pomoże stwierdzić, czy największy na świecie, 71-metrowy posąg Buddy w Leshan w Chinach, nie jest uszkodzony. Naukowcy podejrzewają, że wewnątrz rzeźby są pęknięcia niewidoczne gołym okiem. A jest się czego obawiać. Bezcenny Budda stoi w tym samym miejscu od 1200 lat i jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Badania potrwają przez najbliższy tydzień. Nie będą łatwe. Aby dokonać precyzyjnych ustaleń, czułe urządzenie radarowe powinno mieć kontakt z gładką płaszczyzną. Tymczasem powierzchnia gigantycznej rzeźby jest pofałdowana. Prace konserwatorskie kosztować mają w sumie 30 mln dolarów.

Posąg Wielkiego Buddy pochodzi z czasów, gdy buddyzm w Chinach rozkwitał, ciesząc się patronatem cesarzy, przywilejami i darowiznami. Przeciwko rosnącym wpływom buddystów protestowali jednak dominujący w kraju konfucjaniści.

To za ich sprawką w 845 roku opublikowany został cesarski edykt, który doprowadził do prześladowań wyznawców tej zrodzonej w Indiach religii. Sprawił m.in., że zburzono 40 tys. świątyń, zaś 200 tys. mnichów i mniszek musiało powrócić do życia świeckiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj