Świat wstrzymał oddech! Korea Północna jest gotowa do próby międzykontynentalnej rakiety dalekiego zasięgu. Będzie ona zdolna uderzyć w Japonię, a nawet w Stany Zjednoczone!
Jest powód do strachu. Pocisk ma zasięg 6 tys. kilometrów, więc bez problemu może dotrzeć do Ameryki! Koreańczycy w piątek zakończyli tankowanie rakiety i trzeba
się spodziewać, że wkrótce ją wystrzelą.
Amerykanie chcą odwołania próby. Nadzieje na to są jednak coraz mniejsze. Spuszczenie paliwa z pocisku po zatankowaniu jest bowiem bardzo skomplikowane. I choć wstrzymania testów domaga się też Japonia, rzecznik japońskiego rządu Shinzo Abe przyznaje bez ogródek, że Koreańczycy mają za nic wszelkie apele.
Podobną rakietę dalekiego zasięgu Koreańczycy testowali już w 1998 roku. Zaraz po teście wprowadzili tzw. jednostronne moratorium na takie próby. W zeszłym roku obietnicę odwołali.
Amerykanie chcą odwołania próby. Nadzieje na to są jednak coraz mniejsze. Spuszczenie paliwa z pocisku po zatankowaniu jest bowiem bardzo skomplikowane. I choć wstrzymania testów domaga się też Japonia, rzecznik japońskiego rządu Shinzo Abe przyznaje bez ogródek, że Koreańczycy mają za nic wszelkie apele.
Podobną rakietę dalekiego zasięgu Koreańczycy testowali już w 1998 roku. Zaraz po teście wprowadzili tzw. jednostronne moratorium na takie próby. W zeszłym roku obietnicę odwołali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl