Brytyjska władza to ma dobrze! Ministrowie nie będą tłoczyć się, jak nasi włodarze, w latających trumnach, które albo spadają, albo zacinają się na lotnisku. Premier Tony Blair zdecydował, że jego następca dostanie nowe samoloty.
Tony Blair przestanie być premierem w przyszłym roku. Ale już teraz dba o to, by jego następcy było wygodnie. Ponieważ sam nie miał ostatnio czym dolecieć na
unijny szczyt w Brukseli, pożyczył samolot od Austriaków. Musiał się przy tym najeść wstydu przed kolegami z innych państw i teraz wydaje ponad 12 mln funtów (ok. 72 mln zł), by brytyjska
władza latała z klasą.
Przy okazji ciekawe, jak długo jeszcze śmiać się będą na świecie z naszych włodarzy, którzy ze strachem wsiadają do starych rosyjskich tupolewów czy rozklekotanych śmigłowców. Jak poważny wypadek musi się jeszcze zdarzyć, by premier Marcinkiewicz poszedł w ślady brytyjskiego kolegi?
Przy okazji ciekawe, jak długo jeszcze śmiać się będą na świecie z naszych włodarzy, którzy ze strachem wsiadają do starych rosyjskich tupolewów czy rozklekotanych śmigłowców. Jak poważny wypadek musi się jeszcze zdarzyć, by premier Marcinkiewicz poszedł w ślady brytyjskiego kolegi?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|