Dziennik Gazeta Prawana logo

Burda na elitarnych wyścigach koni

12 października 2007, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wyrwane krzesełka, fani tłukący się znakami drogowymi i butelkami. To nie jest obraz z polskiego stadionu piłkarskiego, ale z eleganckich wyścigów konnych w Ascot. W tej rozróbie do aresztu trafiło więcej chuliganów niż podczas Mistrzostw Świata w Niemczech.
"Ty flądro! zajęłaś mi miejsce!" krzyknęła jedna z Angielek oglądajacych wyścigi. Nie myśląc wiele, chwyciła za butelkę szampana, rozbiła ją o słupek i z tulipanem w ręku rzuciła się na przeciwniczkę. Ta nie pozostała jej dłużna. Złapała krzesełko i ruszyła do boju. Kumple obu panienek rzucili się je rozdzielać, ale sami zaczęli się bić. Wkrótce rozróba trwała na całego. W ruch poszły znaki drogowe, krzesełka, butelki od szampana.

Rozjuszeni chuligani przetoczyli się jak nawałnica po wyścigach. Niszczyli wszystko, co wpadło im w ręce. Spokojni widzowie uciekali w popłochu, a zdumiona policja nie była sobie w stanie poradzić. Wszystkiemu przyglądała się królowa Elżbieta II, jej damy dworu i arystokracja. Ochrona władczyni chciała już włączyć się do akcji i uspokoić rozjuszonych chuliganów. Na szczęście policja ściągnęła posiłki. Funkcjonariusze spałowali rozrabiaków i zamknęli najbardziej agresywnych.

Wydawało się, że po środowych zamieszkach, w czwartek będzie już spokój. Wystarczyło jednak, że dwóch mężczyzn pobiło się o ostatnią butelkę szampana, a rozróba zaczęła się na nowo. Tyle że policja była już przygotowana. 5 osób natychmiast trafiło do aresztu i bójka szybciutko się skończyła.

Z zamieszek najbardziej cieszą się angielscy kibice, którzy pojechali na mundial. Przedstawiano ich jako bestie, które rozniosą Niemcy. Oni nic jednak nie nabroili, a policja określa ich jako bardzo spokojnych. Fani śmieją się, że pojechali do Niemiec, bo na mundialu jest bezpieczniej niż w Ascot.

Wyścigi w Ascot to jedna z najbardziej znanych gonitw na świecie. To na nich damy prezentują niezwykłe kapelusze i kreacje.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj