Paryskie ulice mieniły się od ubranych w kolorowe ciuszki i wymalowanych obywateli. Kilkaset tysięcy
gejów, lesbijek i transseksualistów kroczyło pod hasłem "Za równość w 2007 roku".

I choć parada miała charakter zabawy, hasło jakie wybrali homoseksualiści, było wyjątkowo poważne i o politycznym znaczeniu. Dlatego, że na dziesięć miesięcy przed wyborami prezydenckimi geje liczą, że przyszła głowa państwa ugnie się przed ich żądaniami. Chcą m.in. zawierać małżeństwa i adoptować dzieci.

800 tys. gejów na tegorocznej manifestacji to rekord. Dla porównania: w zeszłym roku było ich "tylko" 300 tysięcy.