Śmierć amerykańskim imperialistom! Śmierć zaprzysięgłym wrogom narodu koreańskiego! Te i inne optymistyczne hasła skandowały dziś tłumy mieszkańców Korei Północnej zmuszonych przez władze by wiecami wrogości wobec USA upamiętniać kolejną rocznicę wybuchu wojny.
Atak Korei Północnej na jej południowego sąsiada zakończył się starciem dwóch zimnowojennych potęg, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego. Krwawa wojna,
między Koreami skończyła się zawieszeniem broni, traktatu pokojowego jednak nie ma do dzisiaj. Formalnie wojna nadal trwa.
I do dziś Korea Północna zbroi się, jakby ową wojnę chciała kontynuować. Jeżeli nawet jest to stroszenie piór na pokaz, to na tyle skuteczne, by wywoływać kolejne kryzysy. Ostatni sprowokowała zapowiedzią testów rakiety dalekiego zasięgu.
Wiadomo, że rakieta taka mogłaby spokojnie dosięgnąć celów w USA, o Japonii nie wspominając. I to właśnie te dwa państwa grożą Korei Płn. sankcjami gdyby rakietę faktycznie odpaliła.
I do dziś Korea Północna zbroi się, jakby ową wojnę chciała kontynuować. Jeżeli nawet jest to stroszenie piór na pokaz, to na tyle skuteczne, by wywoływać kolejne kryzysy. Ostatni sprowokowała zapowiedzią testów rakiety dalekiego zasięgu.
Wiadomo, że rakieta taka mogłaby spokojnie dosięgnąć celów w USA, o Japonii nie wspominając. I to właśnie te dwa państwa grożą Korei Płn. sankcjami gdyby rakietę faktycznie odpaliła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl