Mężczyzna, obywatel Norwegii, sam wezwał policję po tym, jak uciekł z mieszkania, w którym od trzech dni go przetrzymywano. Policja jeszcze nie wie, dlaczego został porwany.
Dramat mieszkańców dzielnicy Tensta w Sztokholmie zaczął się o godz. 11.00. Policja ewakuowała 100 osób z sąsiednich domów i zamknęła pobliską autostradę. Tę część miasta zamieszkują w większości imigranci.
Teraz policja poszukuje terorystów - porywaczy.
Mieszkańcy Sztokholmu odetchnęli z ulgą. Policja rozbroiła ładunek wybuchowy, który miał przywiązany do ciała 30-letni mężczyzna, siedzący na trawniku przed domem w dzielnicy Tensta. Człowiek krzyczał, że został wcześniej porwany i zmuszony do założenia pasa z bombą. Ładunek mógł w każdej chwili zostać zdalnie odpalony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama