"Spotkałem twoich rodziców. To bardzo fajni faceci!" - z takimi przytykami musi się borykać 80 tys. dzieci na całym świecie. Jak wyliczył hiszpański dziennik "El Pais", właśnie tyle dzieciaków wychowują pary gejowskie. W całej Europie 1 proc. homoseksualistów ma dzieci!
W Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych rodziny homoseksualne już nikogo nie dziwią. "Zróżnicowanie wśród rodzin pod względem płci jest już faktem" - twierdzi prof.
Mar Gonzalez, psycholog z Uniwersytetu w Sewilli.
Z kolei Beatriz Gimeno, szefowa hiszpańskiej Państwowej Federacji Lesbijek, Gejów, Transseksualistów i Biseksualistów zapowiada, że już niedługo rodziny homoseksualne mogą stać się... bardziej popularne niż heteroseksualne!
Co więcej, rodziny gejowskie zaczynają być już nie tyle akceptowane, co doceniane! "To bogactwo społeczeństwa, wciąż za rzadko dostrzegane" - uważa Beatriz Gimeno. I dodaje, że homoseksualiści wychowują dzieci w bardziej tolerancyjnym duchu. Psychologowie zapewniają też, że nie można z góry przesądzać ich przyszłej orientacji seksualnej. Zapewniają, że, owszem, są bardziej otwarte na seksualność, ale niekoniecznie muszą pójść w homoseksualizm.
I właściwie dzieci z takich rodzin mają tylko jeden problem. "Spotykają się czasem z reakcją negatywną w szkołach. Zdarza się, że są sfrustrowane, bo nie mają z kim dzielić swoich doświadczeń" - mówi prof. Gonzalez.
Z kolei Beatriz Gimeno, szefowa hiszpańskiej Państwowej Federacji Lesbijek, Gejów, Transseksualistów i Biseksualistów zapowiada, że już niedługo rodziny homoseksualne mogą stać się... bardziej popularne niż heteroseksualne!
Co więcej, rodziny gejowskie zaczynają być już nie tyle akceptowane, co doceniane! "To bogactwo społeczeństwa, wciąż za rzadko dostrzegane" - uważa Beatriz Gimeno. I dodaje, że homoseksualiści wychowują dzieci w bardziej tolerancyjnym duchu. Psychologowie zapewniają też, że nie można z góry przesądzać ich przyszłej orientacji seksualnej. Zapewniają, że, owszem, są bardziej otwarte na seksualność, ale niekoniecznie muszą pójść w homoseksualizm.
I właściwie dzieci z takich rodzin mają tylko jeden problem. "Spotykają się czasem z reakcją negatywną w szkołach. Zdarza się, że są sfrustrowane, bo nie mają z kim dzielić swoich doświadczeń" - mówi prof. Gonzalez.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl