To horror! Pewien Brytyjczyk chciał sobie sam... odciąć głowę piłą tarczową! Nie zdążył. Zmarł z wykrwawienia w trakcie "zabiegu".
Policja znalazła mężczyznę w wannie, wypełnionej jego własną krwią. W swojej pijackiej desperacji udało mu się poprzecinać wszystkie żyły i tętnice szyi.
Samobójstwo okazało się skuteczne, ale celu nie osiągnął. Głowa pozostała na miejscu.
Jak ujawnił dziennik "The Mirror", 48-letni Laurence Rowden-Martin jeszcze niedawno był bardzo cenionym w Wielkiej Brytanii skrzypkiem. Przeżył poważne załamanie, gdy odeszła od niego żona. Potem już było tylko gorzej. Zaczął pić, zaczęła mu szwankować kariera. Wreszcie postanowił ze sobą skończyć. Ale skąd mu przyszedł taki sposób... do głowy?!
Jak ujawnił dziennik "The Mirror", 48-letni Laurence Rowden-Martin jeszcze niedawno był bardzo cenionym w Wielkiej Brytanii skrzypkiem. Przeżył poważne załamanie, gdy odeszła od niego żona. Potem już było tylko gorzej. Zaczął pić, zaczęła mu szwankować kariera. Wreszcie postanowił ze sobą skończyć. Ale skąd mu przyszedł taki sposób... do głowy?!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane