Dramat rozegrał się pod jednym z największych kasyn w stolicy Rosji. Pod lokal podjechała skoda octavia i zaczęła parkować. Scenę zauważyło dwóch ochroniarzy. Podeszli do kierowcy i zwrócili mu uwagę, że w tym miejscu nie wolno zostawiać samochodu. Wtedy mężczyzna wyjął spluwę i wystrzelił im kilka razy prosto w głowy.


Ochroniarzy w krytycznym stanie przewieziono do szpitala. Tam obaj zmarli.


Morderca uciekł. Teraz groźnego zbira poszukuje milicja.