"On kazał się uczyć angielskiego" - miliony Francuzów nie mogą uwierzyć w polecenia swojego ministra. Dla nich rozmowa po angielsku to zbrodnia. Przecież wszyscy wiedzą, że językiem biznesu i polityki powinien być francuski. A angielski to jakiś poboczny język, którym nikt na świecie nie mówi. Pępkiem świata jest Francja!
Sarkozy chce obudzić swoich rodaków. On wie, żeby przywrócić Francji potęgę, Francuzi powinni zakasać rękawy, zrezygnować z socjalnych przywilejów i wziąć się ostro do roboty. A pierwszą sprawą musi być nauka angielskiego. Inaczej nikt z nimi nie będzie chciał robić interesów. Tylko, czy Francuzi zrozumieją ministra? Czy Sarkozy, każąc im być jak Anglicy, nie pogrzebał swoich szans na prezydenturę? Przecież nie ma dla Francuza gorszej obelgi niż porównanie go do Anglika.