Dziennik Gazeta Prawana logo

140 tys. pocisków w paczce do ambasady USA w Kambodży

12 października 2007, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Oczy wyszły na wierzch pracownikom ambasady USA w Kambodży, a ręce zaczęły nerwowo drżeć, kiedy otworzyli paczkę. W środku było 140 tysięcy pocisków karabinowych do M-16! Pracownicy zamówili co prawda w ojczyźnie przesyłkę, ale miała zawierać materiały do dekoracji ambasady. To jednak nie był koniec kłopotów. Musieli się nieźle gimnastykować przed miejscowymi urzędnikami poczty, próbując wyjaśnić sprawę.

Po dziesiątkach telefonów i faksów, sprawę udało się w końcu wyjaśnić i - tym samym - zażegnać wiszący w powietrzu kryzys dyplomatyczny. Jak się okazało, przesyłka została omyłkowo zamieniona na lotnisku, a miejscem przeznaczenia pocisków była Finlandia.

Rząd Stanów Zjednoczonych nie miał z kłopotliwą paczką nic wspólnego. Wysłała ją jedna z firm zbrojeniowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj