"Przedstawicielom USA, Europy i państw arabskich nie udało się określić zasad rozejmu, który mógłby zakończyć walki między Izraelem, a libańskim ugrupowaniem Hezbollah" - podsumował rzymską konferencję włoski minister spraw zagranicznych Massimo D`Alema. Sam rząd Izraela ma podjąć decyzję, jak długo jeszcze trwać będzie ofensywa przeciw terrorystom. Władze muszą też zdecydować, czy nadal będą działały na dwóch frontach jednocześnie.
Izrael cały czas walczy też bowiem w Palestynie. Dziś rano w ostrzale artyleryjskim zginęła 75-letnia mieszkanka Strefy Gazy. Poprzedniego dnia w czasie nalotów życie straciły 24 osoby, w tym dwa niemowlęta. Co najmniej 141 Palestyńczyków zginęło od końca czerwca, gdy Izrael rozpoczął w Gazie potężną ofensywę połączoną z akcją poszukiwania porwanego żołnierza. Bojownicy Hamasu porwali go 25 czerwca.
Atak Izraela na Liban wywołało porwanie przez Hezbollah innych dwóch izraelskich żołnierzy z przygranicznego patrolu.