Rosjanie ogłosili listę ugrupowań, które ich Sąd Najwyższy uznał za terrorystyczne. Jest ich 17. Problem w tym, że za najgroźniejsze uznano tylko te, które zagrażają interesom Moskwy. Niebezpieczni są terroryści z Al-Kaidy, talibowie, no i oczywiście Czeczeni, ale już bojownicy Hamasu czy Hezbollahu z Bliskiego Wschodu terrorystami nie są. Czy dlatego, że utrzymują ich Syria i Iran - sojusznicy Rosji?
Zachód nie ma wątpliwości - za terrorystyczne uznaje te organizacje, które w swej działalności stosują zamachy i atakują cywilów. A są ich setki. Z całego świata. Hamas i Hezbollah od dawna są na takich listach, a ich członków stale obserwują służby specjalne.
A Rosjanie? No cóż... "Te 17 organizacji, które znalazły się na liście, to zdeklarowani terroryści... i ich działalność jest zakazana na terytorium Rosji" - mętnie tłumaczy Yury Sapunov, szef antyterrorystów z rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Rosyjską listę organizacji terrorystycznych publikuje rządowy dziennik "Rossijskaja Gazieta".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|