Strzelał do kobiet. Zranił cztery, jedną zabił. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w siedzibie organizacji żydowskiej w centrum amerykańskiego Seattle. Został aresztowany.
Świadkowie mówią, że bandyta, zanim zaczął strzelać powiedział, że jest muzułmaninem i przeciwnikiem Izraela. Centrum żydowskie, w którym doszło do strzelaniny jest prowadzone przez stowarzyszenie, które w ubiegły weekend zorganizowało demonstrację poparcia dla izraelskiej akcji przeciwko libańskiemu Hezbollahowi.
Według lokalnych mediów, policjanci przeszukują teren w pobliżu centrum żydowskiego. Szukają wspólnika mordercy. Policja twierdzi że, mężczyzna, nie jest powiązany z
organizacjami terrorystycznymi. Działał na własną rękę. Na wszelki wypadek jednak funkcjonariusze obserwują miejskie synagogi oraz siedziby innych organizacji żydowskich. Poszukiwali w nich
materiałów wybuchowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|