Chińscy miłośnicy kreskówek od 1 września nie będą mogli zobaczyć przygód większości swoich ulubieńców. Dlaczego? Władze zabroniły stacjom telewizyjnym emitowania w najlepszym czasie zagranicznych filmów animowanych. Można będzie oglądać tylko chińskie.
W czasie najlepszej oglądalności, czyli między godz. 5 a 8 wieczorem, prezentowane będą tylko kreskówki produkcji chińskiej. Tak władze walczą o widza i chcą pobudzić rodzimy przemysł filmowy. Do tej pory zagraniczne kreskówki musiały uzyskać specjalne pozwolenie przed emisją w chińskiej telewizji.
Tymczasem furorę na ulicach robią monitory zawieszone obok świateł na najbardziej ruchliwych ulicach, na których przechodnie mogą oglądać kreskówki, czekając na zmianę światła. Podobno eksperyment przynosi efekty i liczba wypadków pieszych spadła o 40 proc.
"Tom i Jerry" nie może być emitowany w telewizji, ale na ulicach - już tak. Ot, chińska logika...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl