Skompletowano już załogę. Sześć osób spędzi kilkaset dni zamkniętych w kapsule symulującej wnętrze statku kosmicznego. To tylko test wytrzymałości następców psa Łajki i Jurija Gagarina. Rosjanie swoich astronautów wysłać chcą na Marsa w ciągu najbliższych trzech lat.
Zgłosiło się 70 śmiałków z siedemnastu krajów świata, po wstępnych testach została szczęśliwa szóstka. Zamknięci przez 520 dni w pomieszczeniu wyposażonym jak ich przyszły kosmiczny wehikuł będą musieli wykonywać czynności związane z lotem.
Program "Mars 500" lot na czwartą planetę od Słońca traktuje jako przymiarkę do wielkiej ewakuacji całej Ziemi. "Ludzkość powinna użyć Marsa jako zapasowej planety na wypadek zderzenia Ziemi z dużym ciałem niebieskim" - wyjaśnia profesor Wasilij Moroz z Instytutu Badań Kosmicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl