Dziennik Gazeta Prawana logo

Bohater okazał się zbiegłym więźniem

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw sława i uznanie, potem wstyd i droga do aresztu. Tak wyglądały ostatnie dni z życia Brazylijczyka, który w centrum Rio de Janeiro obronił kobietę zaatakowaną przez bandytów.

Wypadki potoczyły się jak w filmie. Kelner pracujący w jednej z knajpek w stolicy Brazylii widzi, jak wychodzącą z banku kobietę dopada grupa zbirów. Mężczyzna nie waha się ani chwili i rzuca się jej na pomoc. Ratuje ją, ale w akcji zostaje ranny w nogę.

Karetka wiezie go do szpitala, a cała Brazylia obwołuje bohaterem. Ale ranny zaczyna się dziwnie zachowywać - jakby chciał jak najszybciej uciec spod opieki lekarzy. Wtedy policja sprawdza jego kartotekę...

I tak bohater zmienił się w zwykłego kryminalistę. Wyszło na jaw, że 10 lat temu prokuratura wydała nakaz aresztowania go. Policja od razu zaczęła podejrzewać, że bohater był w zmowie z napastnikami. Teraz jest to dokładnie sprawdzane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj