Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę Harry nie trafi na front

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Armia nie chce wysłać księcia Harry'ego na pierwszą linię frontu w Iraku. Wojskowi boją się, że gdy tylko książę wyląduje na pustyni, od razu terroryści z całego Iraku będą na niego polować.

Sam Harry się wścieka. "Jeśli armia będzie chciała mnie chronić i trzymać gdzieś na zapleczu to rzucam mundur. Chcę być traktowany jak każdy normalny żołnierz" - krzyczy. Przecież nie po to studiował w elitarnej szkole wojskowej w Sandhurst i nie po to został dowódcą plutonu czołgów, by tkwić w schronie.

Wojskowi jednak boją się, by na Harry'ego nie zaczęli polować terroryści. To zagrażało by nie tylko jemu, ale także jego podwładnym. Brytyjska armia nie może sobie pozwolić na śmierć wnuka królowej, dlatego nie ma szans, by książę powąchał proch.

I gdzie te czasy, gdy królowie Anglii i następcy tronu walczyli w pierwszym szeregu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj