400 ciężkich karabinów maszynowych potrzebuje brytyjska armia, by móc walczyć z talibami w Afganistanie. Ministerstwo obrony nie ma jednak na to w budżecie złamanego funta.
Firma Manroy, producent karabinu GPMG kalibru 0,5 cala, woli sprzedawać broń Arabii Saudyjskiej, niż brytyjskiej armii. Dlatego żołnierze nie mają czym ćwiczyć, a generałowie boją się, że wkrótce zabraknie broni - także w oddziałach, ktore są w Afganistanie na pierwszej linii frontu.
"Dzięki Bogu, żołnierze wciąż mają bagnety. Nie wiadomo, jak długo będą czekali na sprzęt" - mówi gazecie "The Sun" Patrick Mercer, parlamentarzysta i były oficer. Brytyjczycy poprosili co prawda o pomoc Amerykanów, ale Jankesi nie chcą pożyczyć nawet jednego karabinu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|