Ta misja nie ma szczęścia. Specjaliści NASA znów przełożyli start wahadłowca Atlantis. Tym razem na wtorek. Wciąż nie wiadomo, czy piorun, który trafił w prom w piątek, niczego nie uszkodził.
To już drugi raz NASA przekłada start. Najpierw Atlantis miał odlecieć w niedzielę o godz. 21.30 czasu polskiego. Odłożono start do poniedziałku, bo personel techniczny musiał się upewnić, czy piorun, który uderzył w platformę startową wahadłowca, czegoś nie popsuł. Ale technicy mówią, że nie zdążą sprawdzić wszystkiego i dostali kolejne 24 godziny.
Nie wiadomo jednak, czy lot rozpocznie się nawet we wtorek. Plany startowe może pokrzyżować teraz tropikalny huragan Ernesto nadciągający nad Zatokę Meksykańską. Jeśli zbliży się do Florydy, prom odleci jeszcze później.
W czasie misji promu załoga ma dostarczyć na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) dodatkowe baterie słoneczne niezbędne do zakończenia budowy stacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|