Dziennik Gazeta Prawana logo

Hezbollah nie przewidział ataku na Liban

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przywódca Hezbollahu szejk Hasan Nasrallah powinien zrezygnować polityki. Zupełnie się nie spodziewał, że uprowadzenie dwóch żydowskich żołnierzy, doprowadzi do izraelskiej agresji na Liban.
Polityka to między innymi przewidywanie reakcji przeciwnika. Tymczasem szejk Hasan Nasrallah oświadczył, że jego organizacja nie uprowadziłaby dwóch izraelskich żołnierzy, gdyby wiedział, że istnieje "choć jednoprocentowa pewność", że doprowadzi to do izraelskiej agresji na Liban.

Nasrallah zapewnił, że gdyby przewidział konsekwencje, to "z przyczyn humanitarnych, moralnych, społecznych, wojskowych, gospodarczych i politycznych" nie przeprowadzono by operacji z 12 lipca.

Szef Hezbollahu obiecał w wywiadzie, że nie będzie ataków Hezbollahu na wzmocnione siły pokojowe ONZ w Libanie, o ile nie będą rozbrajać Hezbollahu. Na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa stacjonujące w Libanie siły pokojowe ONZ mają zostać zwiększone z 2 tys. do 15 tys. żołnierzy. Będą pilnować rozejmu między Izraelem i Hezbollahem.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj