Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy wygwizdali przedstawiciela rządu

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gwizd słuchaczy przerwał wystąpienie Hermanna Schaefera, przedstawiciela niemieckiego rządu. Podczas otwarcia wystawy "Pamięć Buchenwaldu" mówił tylko o wypędzonych. O ofiarach obozu zapomniał.

To przemówienie zakończyło się skandalem. Hermann Schaefer próbował ratować własną skórę, zwalając winę na organizatorów wystawy. Tłumaczył też, że tematem jego wystąpienia miała być polityka historyczna, w tym wypędzenia. "Trzymałem się wytycznych" - mówił zdenerwowany polityk.

Nike Wagner, która przygotowała wystawę, jest oburzona zachowaniem przedstawiciela rządu. Również niemiecka prasa na Hermannie Schaeferze nie zostawia suchej nitki. Pisze, że jego wystąpienie to hańba, prowokacja i obraza byłych więźniów.

Hitlerowski obóz koncentracyjny Buchenwald pod Weimarem powstał w marcu 1937 r. Do końca wojny więziono w nim ponad ćwierć miliona osób, m.in. Polaków. Około 56 tys. więźniów zostało zamordowanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj