W strugach deszczu zawodnicy duńskich zespołów juniorów z Ulfborga i Maabjerg męczyli się na boisku przypominającym bagno. Zaczęło grzmieć, ale sędzia nie przerywał meczu. Tragedia wydarzyła się podczas rozgrywania rzutu rożnego. Wtedy przed bramką zebrało się kilkunastu piłkarzy.
Uderzenie pioruna było tak silne, że do szpitala trafiło 11 zawodników. Siedemnastolatek po dwóch dniach zmarł w szpitalu.
Piorun zabił 17-letniego duńskiego piłkarza podczas meczu. 10 zawodników trafiło do szpitala. A wszystko dlatego, że sędzia nie przerwał rozgrywek, choć nad boisko nadciągnęła potężna burza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama