Książka ma jednoznacznie brzmiący podtytuł: "Kto zabije Benedykta XVI w Stambule?". W ciągu dziesięciu dni od premiery stała się najlepiej sprzedającą się książką w Turcji. Tym bardziej że papież ma przyjechać do tego kraju w listopadzie. Autor - najsłynniejszy turecki pisarz kryminałów Yücel Kaya - zapewnia, że to tylko fikcja. Jednak faktem jest, że to pierwsza fabuła literacka, której bohaterem jest papież aktualnie zasiadający w Rzymie, a nie postać wymyślona przez pisarza.
Według Kayi, Benedykta XVI ma zabić związek tureckich służb specjalnych, kościelnej organizacji Opus Dei i bractwa masonów. Powód? Jeden z członków Opus Dei chce zająć miejsce papieża. Jednak nie tylko. Śmierci Benedykta XVI chce też turecki wywiad MIT związany ze skrajną turecką prawicą, która w wizycie papieża widzi niebezpieczną, jej zdaniem, szansę na pojednanie Kościołów: katolickiego i prawosławnego.
Kościół na razie ze spokojem mówi o książce. "To fikcja literacka i tak musimy do niej podchodzić. Pozostajemy ostrożni i pełni ufności. Rząd turecki zabiega o to, aby wizyta papieża została jak najlepiej przygotowana" - tak ukazanie się kryminału komentuje nuncjusz apostolski w Turcji arcybiskup Antonio Lucibello. Jednak watykańscy dygnitarze zwracają uwagę, że nawet jeśli to fikcja, to w czyjejś głowie może zrodzić dziwne pomysły.
"To niepokojąca fabuła, wziąwszy pod uwagę to, że w rzeczywistości papieska pielgrzymka do Turcji rozpocznie się już 28 listopada" - podkreśla włoski dziennik "Il Giornale". I przypomina, że ostatnio w Turcji doszło do kilku ataków na katolickich księży. Z rąk fanatyka zginął m.in. włoski misjonarz.