Znowu zamach w Turcji. Tym razem bomba, ukryta w koszu na śmieci, wybuchła w portowym mieście Mersin. Jedna osoba została ranna. Na razie nikt nie przyznał się do ataku.
To już szósty zamach bombowy w Turcji w ciągu ostatnich dni. Do poprzednich eksplozji przyznało się ugrupowanie Sokoły Wolności Kurdystanu, związane kurdyjskimi partyzantami.
Organizacja grozi kolejnymi zamachami. Ostrzega też zachodnich turystów, żeby trzymali się z dala od Turcji. Kurdowie walczą o niepodległość swojej prowincji. W partyzanckiej wojnie zginęło już 37 tysięcy ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl