Dziennik Gazeta Prawana logo

Powstaje pływająca elektrownia atomowa

12 października 2007, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To będzie pierwsza na świecie taka instalacja. Rosjanie chcą wykorzystać reaktory ze złomowanych łodzi podwodnych do produkcji energii. Prace ruszyły właśnie w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku.

Konstrukcja będzie unikatowa. Nikt do tej pory nie zbudował na wodzie elektrowni atomowej. A tym bardziej takiej, w której będą działały zdemontowane i wyremontowane reaktory ze złomowanych okrętów podwodnych, podobne do tych, jakie działały na Kursku.

Siewmasz to jedyne miejsce w Rosji, w którym buduje się atomowe okręty podwodne. I właśnie dlatego można się obawiać, czy elektrownia nie okaże się... bombą atomową na wodzie. Właśnie w tej stoczni właśnie powstał słynny okręt podwodny Kursk, który podczas katastrofy sześć lat temu zabrał na dno 199 marynarzy.

"To nie będzie pływający Czarnobyl" - zapewnia dziennik.pl. Siergiej Kirijenko, szef firmy Rosenergoatom budującej elektrownię. Jego zdaniem elektrownia będzie całkowicie bezpieczna.

Do budowy przystąpiono po apelu prezydenta Putina, który chce, żeby jedna piąta całej energii elektrycznej w Rosji pochodziła z elektrowni atomowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj