Nie oddała piłki wkopanej do jej ogródka przez dzieci sąsiada, więc trafiła na posterunek policji. 56-letnia mieszkanka brytyjskiego Heanor musiała zostawić odciski palców. Zrobiono jej też zdjęcia do kartoteki i... pobrano próbki DNA.
Cała sprawa to jakaś koszmarna pomyłka, bo nawet policja - po dwóch dniach - zrezygnowała z postawienia kobiecie zarzutów. Ale wcześniej mundurowi przeszukali jej całe mieszkanie. Angela Hickling zajmuje się na co dzień niepełnosprawnym synem i pobyt w komisariacie kosztował ją sporo nerwów. A do tego ta policyjna brygada, grzebiąca w szafach w poszukiwaniu jakiejś piłki...
Sąsiad, który doniósł na niewinną kobietę, powinien się wstydzić!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|