Tłumaczą, że Lenin może i był dobry, ale Rysbek Akmatbajew to dopiero był ktoś. Może i gangster, ale za to porządny człowiek. Biednym pomógł, dzieciakom kupił książki do szkoły, wyremontował kilka budynków w mieście i pracę dawał.
Komu przeszkadzało, że majątek zdobył na handlu narkotykami i dzięki rozbojom. Dlatego uznali, że pomnik towarzysza Lenina trzeba usunąć i wystawić rzeźbę Akmatbajewa. Niestety, bohater całej historyjki pomniku nie doceni, bo nie przeżył walki z konkurencją i w maju zginął od kilku serii z "kałasza".
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
