Uchwałę w tej sprawie przyjło 35-tysięczne miasteczko Dietzenbach (południowa Hesja) na wniosek rządzącej partii CDU. Od tej pory niemiecki jest obowiązkowym językiem dla wszystkich dzieci, i to nie tylko w czasie przedszkolnych zajęć, ale również na przerwach.
By uświadomić małym Turkom, Chorwatom, Polakom i Albańczykom, że od tej pory są Niemcami, w każdej klasie pojawią się dwa atrybuty, których nie widziano tu od ponad 60 lat: flaga państwowa i portret prezydenta (dziś Horsta Köhlera). "Jedynie uczeń mówiący dobrze po niemiecku może się pomyślnie zintegrować w niemieckim społeczeństwie. A im wcześniej będzie do tego dążyć, tym lepiej dla niego samego" – mówi DZIENNIKOWI sekretarz generalny CDU w Hesji Michael Boddenberg.
"To skandal, że politycy wtrącają się do nie swoich spraw" - denerwuje się szef Rady Obcokrajowców w Hesji Yilmaz Memisoglu, który sam przyjechał z Turcji w 1961 r.